Źle tolerujesz nabiał? Marzy Ci się czasem kawałek serniczka albo grzanka z serem? Ten artykuł jest dla Ciebie!
Przy celiakii (autoimmunologicznej chorobie spowodowanej nietolerancją glutenu) konieczne jest wykluczenie glutenu w jakiejkolwiek formie i ilości. Z kolei przy nietolerancji laktozy sytuacja jest inna.
Wystąpienie objawów nietolerancji ma charakter bardzo indywidualny! Zależy od wieku, całkowitej aktywności laktazy (enzymu rozkładającego laktozę), ilości spożytej laktozy i jej źródła, czasu pasażu jelitowego, obecności prawidłowej mikroflory bakteryjnej.
Może okazać się, że bardzo źle reagujesz na mleko, ale już z kolei jogurt naturalny przyjmie się bez problemu. Zdiagnozowanie nietolerancji laktozy nie jest tożsame z koniecznością całkowitej rezygnacji ze spożycia laktozy.
Najważniejsze, to obserwować swój organizm i słuchać tego, jakie sygnały nam daje. Pochopne wykluczenie całej grupy produktów może wyrządzić więcej szkody niż pożytku. A dlaczego?
Nabiał to cenna grupa produktów z uwagi na:
- łatwo przyswajalną formę wapnia
- wartościowe źródło białka
- źródło składników mineralnych
- witamin rozpuszczalnych w tłuszczach
- witamin z grupy B w tym witaminy B12
Nie zachęcam do tego, aby na siłę wmuszać w siebie mleko i potem cierpieć na problemy jelitowe. Warto mieć na uwadze to, że stopniowe wprowadzanie produktów zawierających laktozę, wraz z uważną obserwacją towarzyszących temu objawów, pozwala na określenie indywidualnej tolerancji danego produktu.
A na grafice przedstawione jest kilka sposobów na to, aby sprytnie wkomponować nabiał w codzienną dietę minimalizując ryzyko wystąpienia nieprzyjemnych objawów nietolerancji.



