Jak nie przytyć podczas świąt? Jak nie czuć się mega objedzonym po wizycie u babci? Często o to pytacie – oto nasza odpowiedź!
Gdy jesteś gdzieś na spotkaniu ze znajomymi/ kawie u babci/ obiadku u mamy zapewne pojawia się chęć na zjedzenie dużej ilości produktów, a nie wszystkie z nich są niskokaloryczne. Jak temu zaradzić? Idąc do szwedzkiego stołu, zamawiając dania, czy też zabierając je ze stołu uginającym się pod ciężarem dań – nałóż wszystko, co chcesz zjeść od razu na jeden talerz i nie dokładaj!
Twój organizm wyśle informacje do mózgu, że ilość jedzenia, jaką mu serwujesz jest podobna do tej, którą zjadasz codziennie (większość dań obiadowych mieści się właśnie na 1 talerzu). Możesz sam stwierdzić, na co masz ochotę i co pod względem zdrowotności i kaloryczności byłoby dla Ciebie odpowiednie!

Stosując metodę dokładek bardzo często gubisz się w tym, ile porcji danego produktu już spożyłeś.
Stosując metodę dokładek bardzo często gubisz się w tym, ile porcji danego produktu już spożyłeś – zazwyczaj jesz go po prostu dużo więcej. Czujesz się przejedzony, bo cięgle jesz i do Twojego organizmu nie zdążyła jeszcze dotrzeć informacja: Temu Panu/ Pani już wystarczy! (potrzeba na nią 15min) Później niestety prócz bólu brzucha nęka Cię także poczucie zawiedzenia samym sobą – obiecywałeś przecież sobie, że tym razem skończy się na 1 kawałku.
To jak – spróbujesz?


